Jak rozpoznać oszusta

Żyjemy w świecie, w którym coraz więcej ludzi kłamie, oszukuje, wykorzystuje innych. Na pewno wielu z nas zadaje sobie pytanie, czy człowiek rodzi się już z tą cechą czy nie? Odpowiedź brzmi: absolutnie nie, każdy człowiek rodzi się prawdomówny. Kłamać uczy się od rodziców.

Przykład: dziecko zabrało zabawkę koledze, na pytanie, dlaczego to zrobiło odpowiada, że takiej zabawki nie ma w domu, że bardzo mu się podobała itp. Wtedy najczęściej dostaje ze strony rodziców reprymendę, karę słowną lub fizyczną. Zostaje więc ukarane za prawdę. Następnym razem, kiedy rodzic dopytuje się o stan faktyczny przebieg zdarzenia dziecko zaczyna kłamać, żeby uniknąć kary.

Dziecko również w inny sposób uczy się kłamstwa. W okresie swojego rozwoju przechodzi przez fazę wzmożonej tendencji do fantazjowania, chcąc pokazać się w oczach rodziców jako lepsze, chcąc uzyskać nagrodę emocjonalną w postaci głaskania, pochwalenia zaczyna wymyślać przeróżne zdarzenia, które nie miały miejsca. Wówczas rodzice mówią dziecku wprost, ty kłamiesz, uświadamiają mu, że posługuje się kłamstwem, a moim zdaniem nie powinni w ten sposób reagować. Rodzice powinni posługiwać się innym sformułowaniem, np. masz bardzo rozbudowaną fantazję, wyobraźnię, wymyślasz różne rzeczy, które niekoniecznie są prawdziwe.

Dziecko bardzo często uczy się również kłamstwa, obserwując jak rodzice kłamią, np. dzwoni telefon, podnosi słuchawkę matka, a ojciec ściszonym głosem mówi: słuchaj, mnie nie ma w domu – to jest pokazanie dziecku, że ten sposób funkcjonowania, posługiwania się kłamstwem jest akceptowany w świecie dorosłych. Dlatego nie należy się dziwić, że z dzieci wyrastają osoby, które nagminnie kłamią.

Osobę, która ma tendencje do kłamania, do oszukiwania można poznać w różny sposób. Można np. rozmawiając z tą osobą wymyślić tytuł nie istniejącej książki i zapytać czy ją czytał. Gdy uzyskamy odpowiedź pozytywną to znaczy, że mamy do czynienia z kłamczuchem, wówczas np. na jego prośbę pożyczenia jakiejś kwoty pieniędzy nie powinniśmy raczej przystać. Jeżeli ktoś miałby zawrzeć z takim człowiekiem kontrakt handlowy, to na pewno nic dobrego z tej współpracy nie wyniknie, ponieważ jest to osoba, która wypowiada nieodpowiedzialne sądy, nie jest prawdomówna.

Najczęściej oszusta można poznać po jego zachowaniu, odczytując tzw. język ciała. Taka osoba ma tendencję odwracania spojrzenia od rozmówcy, uciekania gałkami ocznymi w lewo. Natomiast wyćwiczony kłamca może patrzeć w środek czoła lub nos rozmówcy (nigdy w źrenice, unika wtedy kontaktu wzrokowego. Niektórzy oszuści potrafią jednak bezczelnie patrzeć w oczy, zwykle ich spojrzenie jest nieco teatralne, a głos podniesiony. W takich sytuacjach są oni, podnieceni emocjonalnie, zdenerwowani, wykonują mimowolne ruchy rąk, poprawiają kołnierzyk, zaczesują włosy, gestykulują czy też dotykają twarzy, nosa.

Zdarzają się również sytuacje, w których zamierzamy wejść w układy handlowe z osobą niezbyt dobrze nam znaną. W takich sytuacjach należy przyjrzeć się jak taka osoba funkcjonuje. Jeżeli ktoś prowadzi kilka interesów, jest roztargniony, zachowuje się nerwowo, nie posługuje się kalendarzykiem, zapisuje na kartkach różne ważne informacje, wtedy na pewno wielu zobowiązań nie dotrzyma i będzie zmuszony posłużyć się kłamstwem, oszustwem, aby wyjść z opresji.

Radziłbym być niezwykle ostrożnym i wiedzieć, że oprócz tych przykładów, które zostały omówione, możemy zetknąć się też z innymi osobami z tzw. trenowanymi oszustami. Mają oni świadomość, że zewnętrzne atrybuty wpływają na ich wiarygodność, dysponują więc luksusowym samochodem, eleganckim garniturem, a zdradza ich wymięta, brudna chusteczka do nosa, która wygląda z kieszeni. Z takimi też nie radziłbym podpisywać żadnych umów do momentu sprawdzenia ich wiarygodności.

Podobnie rzecz wygląda z wchodzeniem w związki uczuciowe. Gdy zorientujemy się, że partner nie jest wart naszego uczucia, że nas oszukuje siłą woli możemy opanować zbliżającą się miłość, zanim nie wejdziemy w pasmo udręk, spowodowanych jego nieodpowiedzialną postawą.

Dlaczego ludzie kłamią?

Często takie zachowania wynikają z kompleksów, z poczucia niskiej wartości, niejednokrotnie, dlatego że kłamstwo zostało wkomponowane w cechę osobowości przez rodziców, jest to jak gdyby druga natura człowieka. Warto wspomnieć, że często przyczyną nerwic jest fakt posługiwania się w swoim życiu kłamstwem. Jedynym ze sposobów leczenia tej choroby jest uczenie pacjenta prawdomówności w stosunku do siebie samego i wobec innych. Chodzi o zmniejszenie tzw. ja idealnego, pozbawienie się złudzeń i umiejętność szczerego spojrzenia na swoją aktualną sytuację.